Bunny Tales: six months later




Hej hej! Nadszedł czas, by poopowiadać Wam o naszym króliku Nano :-) Nie mogę uwierzyć, że mieszka z nami już pół roku!


Króliś pojawił się w naszym życiu w sposób zupełnie niespodziewany - pisałam Wam o tym w sierpniu. W dużym skrócie: mieszkający niedaleko sąsiad-idiota postanowił "zwrócić królikowi wolność" wypuszczając go przy ruchliwej ulicy. Zgarnęliśmy pluszaka do domu, ale nie wiedzieliśmy, czy z nami zostanie: w kość dawała nam silna alergia…
Hello hello! It's time for a little update about our little bunny Nano :-) I cannot believe that he's been living with us for half a year already!


He appeared in our lives in a completely unexpected way: I've already told you about it in an article I've written last August. Long story short, one guy decided to "set free" a little bunny by releasing it directly on a busy street. We picked it up and brought it home, but we weren't sure to keep it. One of the reasons was the fact that we had a strong allergy…
Salut salut ! :-) Le temps est venu de partager avec vous une petite mise à jour concernant notre petit lapin Nano :-) C'est incroyable qu'il vive avec nous depuis six mois déjà ! 


Il est apparu dans nos vies d'une manière totalement inattendue: je vous l'ai déjà raconté dans un article au mois d'août dernier. Pour résumer, un gars qui habite pas loin de chez nous, a décidé de "libérer" son lapin nain en le laissant seul sur le bord d'une route. Nous l'avons trouvé et ramené à la maison, mais nous n'étions pas sûrs de le garder. Surtout parce qu'on étaient allergiques…



Fashion Wednesday: Le printemps arrive



Hej hej! :-) Wiecie, że wiosna już tuż-tuż? Nie mogę się jej doczekać!


Aby nieco umilić sobie ostatnie szare, zimowe dni, wskakuję w zielone ciuchy :-) Sweter z dzisiejszych fotek jest jednym z moich najbardziej żarówiastych i muszę przyznać, że przyciąga spojrzenia… Wytropiłam go w lumpeksie (za złotówkę, ale pewnie i tak się tego spodziewaliście) podczas poszukiwań "idealnego swetra w kolorze spranej limonki".

Jak widać na załączonych obrazkach, jest to raczej szalone zielone jabłuszko, niż sprana limonka :-)

Mam lekkiego świra na punkcie takich nietypowych kolorów, a wynikiem tego świra są cztery sweterki w bardzo podobnych odcieniach. Ten, który widzicie dzisiaj, jest najbardziej soczysty i jednocześnie najmniej zbliżony do poszukiwanego przeze mnie koloru. Co nie zmienia faktu, że i tak bardzo go lubię :-)


Ślę Wam moc buziaków i zielono-wiosennej energii! :-)
Hello hello! :-) Do you know that spring is just around the corner? I cannot wait for it!


But, for now, the sky is still grey so I try to brighten it up wearing springtime green clothes :-) The jumper that you can see today must be one of the most vivid pieces from my wardrobe when it comes to colour… I've found it in a thrift shop while hunting for my "perfect jumper in faded shade of lime green".

As you can see, it's rather a crazy green apple than a faded lime green :-)

I really love these kind of unusual shades, and I already own four different jumpers, all in different shades of apple/lime green. The one that you see today is the most vivid one. I like it a lot! :-)


I send you many hugs and wish you a wonderful evening! :-)
Salut salut ! :-) Savez-vous, que le printemps est déjà tout près de nous ? J'ai hâte qu'il arrive ! 


Mais, pour l'instant, le ciel est encore bien gris alors j'essaie d'égayer la journée en portant des vêtements verts et bien printaniers :-) Le pull que vous voyez sur ces photos est l'une des pièces les plus flashy de ma garde-robe… Je l'ai trouvé dans une friperie, quand j'essayais de dénicher un "pull dans la teinte du citron vert délavé".

Comme vous pouvez le constater, c'est plutôt une petite pomme verte qu'un citron vert délavé :-)

J'aime énormément ce genre de nuances inhabituelles, et je possède déjà quatre pulls dans différentes teintes de vert pomme ou citron. Celui que vous voyez aujourd'hui est le plus vif de tous les quatre. Et je l'aime beaucoup ! 


Je vous envoie des bises et je vous souhaite une très belle soirée ! :-)



Fashion Wednesday: Throwback



Hej hej! Mam dziś dla Was wpis z garścią kolorowych zdjęć, aby nieco rozjaśnić zimową szarość :-)


Zaczęło się niewinnie: nie wiedziałam, co na siebie włożyć (klasyk!). Zamiast kręcić się w kółko przed otwartą szafą, postanowiłam siąść do komputera i przejrzeć blogowe archiwa :-) Wielokrotnie czytałam u innych dziewczyn, że traktują własne blogowe fotki jak "ściągi", ale sama nigdy jakoś głębiej się nad tym nie zastanawiałam. 

Zaczęłam od zdjęć z 2015 roku (bo te nowsze pamiętam, nie jestem aż taką łajzą) i leciałam z nimi aż do najstarszych. Oczywiście moje letnie czy wiosenne stylówki nijak nie mogły mi pomóc z dzisiejszym dylematem z kategorii #conasiebiewłożyć, ale dzięki nim przypomniałam sobie o tyyylu ciuchach!

Fajnie jest tak pogrzebać w archiwach. Zobaczyłam, ile ubrań nadal noszę i uwielbiam, przypomniałam sobie też o takich, które zdarłam do ostatniej nitki (i za którymi tęsknię!). Oczywiście, nie obyło się też bez klasycznego zdziwienia "O rany, jak ja mogłam tak uwielbiać tę bluzkę? Wyglądam w niej jak ziemniak!". A ile miałam przy tym zabawy! :-)

Jeśli macie bloga (lub inne miejsce w sieci lub offline, choćby na własnym dysku) gdzie chomikujecie zdjęcia swoich stylówek, szczerze polecam Wam taki powrót do przeszłości :-) Ja przypomniałam sobie o masie ciuchów, które kiedyś uwielbiałam, a potem, sama nie wiem czemu, poszły w odstawkę. Muszę koniecznie wygrzebać je z szafy :-)


A ponieważ podczas mojego przeglądu trafiłam na zdjęcia, które bardzo lubię i do których mam spory blogowy sentyment, postanowiłam podzielić się nimi z Wami w dzisiejszym wpisie. Niech nie się kurzą w archiwum!

Powiedzcie, które z nich najbardziej się Wam podoba? Buziaki! :-)
Hello hello! In today's blog post I would like to show you some colourful photos, perfect to brighten this grey winter evening :-)


It all happened by accident: I didn't know what to wear (yep, like every girl!), so I decided to browse through my blog archives. I've seen many blogging friends writing that they use their blog archives to search for inspiration, so I just had to give it a try!

I started with outfit pics from 2015 (cause I remember the more recent ones anyway) and browsed back to the very beginning of my blog in 2012. Of course, going through photos of me wearing my light summer or spring clothes couldn't help me with my today's dilemma, but thanks to them I remembered about so many clothes that I tend to forget that I own!

It's really fun to go through our own blog archives. I saw how many clothes I keep wearing over and over again, for so many years. At the same time I remembered my old favourite pieces that I had to throw away, because they were so extremely worn out. And, well, I also had a chance to ask myself how the hell could I adore so much some clothes that I wouldn't even try wearing nowadays ;-)

If you own a blog (or have any other online or offline space) where you store pics of your outfits, I recommend you such a little throwback :-) It's really fun! And at the same time, I re-discovered some clothes that I used to love, then I've had put them away, and now I want to find them again :-)


While going through my blog archives I found so many pics that I love, and I just have to share them here with you guys! It would be a pity to let them get dusty in my archives ;-)

Let me know which one you like the most! Hugs! :-)
Salut salut ! Dans le post d'aujourd'hui, je voudrais vous montrer quelques photos bien colorées, parfaites pour égayer cette soirée d'hiver bien grise :-)


Tout est arrivé par accident: je ne savais pas quoi porter aujourd'hui (oui, cela arrive à toutes les filles, je crois), alors j'ai décidé de parcourir les archives de mon blog. J'ai entendu beaucoup de fois mes amies blogueuses dire qu'elles se servent de leurs blogs pour rechercher l'inspiration, alors je voulais essayer moi aussi ! 

J'ai commencé avec des photos de mes looks à partir de 2015 (parce que je me souviens des plus récents de toute façon), et j'ai remonté jusqu'au tout début de mon blog en 2012. Bien évidemment, regarder mes looks d'été en plein hiver ne pouvait pas m'aider avec mon dilemme d'aujourd'hui, mais grâce à ces photos je me suis souvenu de tant de fringues !

C'est vraiment fun de parcourir nos propres archives de blog. J'ai pu voir des vêtements que je porte en boucle depuis des années, et en même temps je me suis souvenu de mes vieilles fringues que j'adorais, mais que j'ai dû jeter, parce que je les ai carrément achevé en les portant tout le temps. Et, bien sûr, j'ai pu à quelques occasions me demander "Mais comment ai-je pu porter ET adorer ce sac à patates ?!" ;-)

Si vous avez un blog (ou un autre espace en ligne ou sur votre disque dur) où vous stockez des photos de vos looks, je vous recommande de faire un petit tour dans vos archives :-) C'est si fun ! Et en même temps, je me suis rappelée de quelques fringues que j'ai trop kiffé dans le passé, puis elles ont fini au fond de l'armoire… et maintenant, je vais aller les retrouver ! :-)


En faisant le tour de mes archives, j'ai trouvé beaucoup des photos que j'adore, réalisées avec mon Olivier. Alors, je voudrais partager quelques-unes de mes préférées :-) Ce serait tellement dommage de les laisser prendre de la poussière dans mes archives !

Dites-moi lesquelles vous aimez le plus ! Bisous ! :-)



Smile!




Hej hej! :-) Dziś, bez zbędnego gadania, mam dla Was pięć rysunków. Mam nadzieję, że Wam się spodobają! Koniecznie dajcie znać, który jest Waszym ulubionym! A jeśli macie pomysły na inne zwierzakowe rysunki, chętnie skorzystam z Waszych podpowiedzi :-) Buziaki!
Hello hello! :-) Today I would like to share with you five cute illustrations. I hope that you will like them and that they will make you smile! Please let me know, which one you like the most! And if you have an idea for some fun drawings with animal characters, please share your ideas, I will be happy to read them :-) Hugs!
Salut salut ! :-) Aujourd'hui, sans trop blablater, j'ai pour vous cinq petites illustrations. J'espère qu'elles vous feront sourire ! Et que vous me direz en commentaires laquelle est votre préférée ! En plus, si vous avez des idées pour d'autres dessins avec des animaux tout mignons, faites-le moi savoir, je suis toujours à la recherche d'inspiration :-) Bisous !